Speak & Spell - 1
Construction Time Again - 1
The Singles 81>85 - 1
Black Celebration - 1
Music For The Masses - 2
Violator - 4
Songs Of Faith And Devotion - 2
Ultra - 1
Exciter - 1
Playing The Angel - 7
Koncert nr: 064
Data: 2006.03.14 (niedziela)
Miejsce: Spodek Arena, Aleja Wojciecha Korfantego 35, 40-005 Katowice / Polska
Opening Act: brak
Widownia: nominalna 9189 / faktyczna ok 9100
Rejestracja: Bootleg Audio / Bootleg Video
_
Komentarz:depeche MODE w Polsce
dopiero 3 raz, nikt jednak się nie spodziewał, że tej wiosny zobaczymy ich
ponownie. Dlatego ciśnienie na ten koncert było tak masakrycznie. Obiekt miał
jedynie ok. 8000 pojemności, więc bilety rozeszły się w ciągu dni. To był jeden z
tych koncertów na których nie było przypadkowych ludzi, oczywiście gdzieś na VIPach może tak, ale pod sceną i na trybunach raczej nie.
Po za tym bliskość trybun do sceny i stosunkowo niewielka płyta sprawiały, że
koncert miał bardzo intymny, zaangażowanych charakter. Nie trzeba dodawać chyba,
że hala, to hala i zawsze będzie miała pod tym względem przewagę nad otwartą
areną, gdzie wiele z mocy koncertu idzie w kosmos.
*
Zespół zagrał standardowy set z
Damaged People
[54] i
Shake The Disease [51], który to miał nadal posmak sporego zaskoczenia i
nowości po 16 latach zapomnienia.
*
Z racji wielkości obiektu zespół zaprezentował lekko ograniczoną oprawę
sceniczną. Zamiast 6 ekranów, na koncercie w użyciu były tylko 3 ekrany. Wymusiło to inne
prowadzenie wizualizacji. Nie w formie kwadratu, a podłużnego prostokąta. Dla
mnie było to o tyle interesujące przeżycie, że wcześniej widziałem zespół
grający dwie noce w Dusseldorfie 2006.01.20
i Dusseldorf 2006.02.21, gdzie nie dość,
że nad sceną było 6 ekranów, to na potrzeby tego koncertu zamontowano dodatkowe
dwa po bokach sceny. Tu tego nie było. Wizualnie koncert odkryty na nowo.
Koncert bardzo energetyczny, czuć było atmosferę kipiącą ze sceny i w publice
interakcja była masakryczna. Dla mnie był to najlepszy koncert z tych co
widziałem na zimowo-wiosennej trasie po Europie. Co hala to hala, jednak zawsze
będzie to lepiej niż otwarta przestrzeń.
Pod koniec
World In
My Eyes [122] Dave zrobił rękami okulary z okładki singla
World In My Eyes. Niestety wybieg został wykorzystany tylko 3 razy.
W porównaniu do wczesnych koncertów, gdzie na
Just Get Can't Enough [79] publika mogła sobie tylko pośpiewać, w
Katowicach zrobiło się z tego jam sassion publiki i zespołu. Do tego
stopnia, że gdy jeden z panów odpalił pierwsze dźwięki
Everything Counts [76], publika wymusiła zatrzymanie nowego utworu, aby mus
pośpiewać sobie
Just Get Can't Enough [79] dalej. Martin dodawał kilka
taktów na swoich klawiszach, a Dave zabawił się w beat-boxera i
dołożył kilka beatów na mikrofonie. Publika śpiewała i śpiewała, więc
Dave siadł koło klawiszy Petera i czekał aż nam się
znudzi. Po raz pierwszy takie jam session pojawiło się w Antwerpii
2006.01.29, ale w Katowicach 2006.03.14 było na prawdę
dłuuuugo.
In D-dorf we were just singing the lines from JGCE, let's call it "a capella
version by the audience", band wasn't involved musically.
And yesterday in Katowice it was something different. We had quite long ending
after JCGE. Everytime we sang this “ooooo”-thing Mart was adding some short
bass-notes on his keybord. And so on, about 5-7 times. Even Dave joined once and
made some noises into the mic. Then when he saw that we don’t want to stop
singing, he sat next to Peter’s keyboard and drunk his stuff
Na początku Goodnight Lovers
[76] była żarówka z video do In Your Room i pojawił się napis 'Goodnight'
i wszystkie ujęcia Martina i Dave były
czarnobiałe (na innych koncertach niebieskie). Z czasem realizator obrazu zaczął
pokazywać co raz więcej publiczności.
But those 3 screens looked somehow poor, don't you think? And they didn't move
as they do in other venues, they were just hanging.
* powyższe filmy pochodzą z fan-bootlegu Krzychala Taking A Raide, do powstania
tego filmu użyto m.in. obrazu z Katowic, natomiast audio pochodzi w 100% z
Katowic.