|
Tour Of The Universe:
Luxemburg,
Rockhal
/
2009.05.06
_
In Chains
Wrong
Hole To Feed
Walking In My Shoes
It's No Good
A Question Of Time
Precious
Fly On The Windscreen
Jezebel
A Question Of Lust
Come Back
Peace
In Your Room
I Feel You
In Sympathy
Enjoy The Silence
Never Let Me Down Again
Stripped
Master And Servant
Strangelove
Personal Jesus
Waiting For The Night
_
Sounds Of The Universe - 7
Playing The Angel - 1
Ultra - 1
Songs Of Faith And Devotion - 3
Violator - 3
Music For The Masses - 2
Black Celebration - 4
Some Great Reward - 1
_
Koncert nr: 001
Data: 2009.05.06 (środa)
Miejsce:
Rockhal, 5 Avenue du Rock'n'Roll L-4083 Esch-Sur-Alzette,
Luxemburg /
Luxemburg
Opening Act: Motor
Widownia: nominalna 6500 / faktyczna 4700
Rejestracja: Bootleg Audio / Video
_
Komentarz: Na ten koncert czekaliśmy jak na żaden inny,
chyba nawet na koncert w Warszawie
2009.05.23 nie było takiego ciśnienia, jak na ten. Pamiętam dobrze
obłożenie for internetowych tych naszych i zagranicznych. Atmosfera była
skutecznie podgrzewana, najpierw przez występy po obu stronach Atlantyku -
Los Angeles 2009.04.24 i w Londynie
2009.04.27, ale też w wywiadach Dave sprzedał newsa, że
zamierzają grać
Master & Servant [25] i
Strangelove
[30]. Niektórzy twierdzą, że tym samym spalił trochę frajdę pierwszego koncertu
i czekania na niego. Trzeba jednak przyznać, że napięcie rosło.
Zaczęło się po standardzie, właściwie do
Fly On The Windscreen [65], po za usłyszeniem brzmienia nowych numerów nie
było czym się zaskakiwać, szczególnie, że nie były to wersje dalekie od
albumowych, jedynie perkusja w końcu brzmiała jak trzeba. Nowa wizualizacja do
Walking In My Shoes [104] to był szczyt ekscytacji. Choć samo
Walking In My Shoes [104] zostało nieco inaczej zaaranżowane, utwór stał się
bardziej zwarty bardziej sprawiał wrażenie bardziej wartkiego, może nawet
szybszego. W 2005/2006
Walking In My Shoes [104] dłużej się rozkręcał.
Wracając do setu z początku Tour
Of The Universe. Pierwszym hajlajtem było zdecydowanie
Fly On The Windscreen [65]. Utwór, który powrócił do set po 15 latach
nieobecności, był dużym zaskoczeniem. W zmienionej aranżacji, z nową końcówką
prezentował się wyśmienicie.
Kolejnym momentem, który, choć na chwilę, ale sprawił, że świat dalej mógł być
jeszcze piękniejszy... Intro do
In Your Room
[102] było żywcem obdarte z wersji albumowo-koncertowej z 1993. Przez chwilę
wszyscy myśleli, że depeche MODE poszło w końcu po rozum do
głowy i po latach tłuczenia wersji singlowej przypomnieli sobie, że mają w końcu
ten utwór w oryginalnym brzmieniu. Niestety przejście na perkusji po pierwszej
minucie utworu wyjaśniło wszystko. Wersja albumowa to był tylko puder na wersji
singlowej. Dalej poleciało już po m/w znanym
standardzie, choć interesującym mógł być aranż
Never Let Me Down Again [104] z ciężkim gitarowym riffem w środku numeru.
Tak na prawdę wszyscy czekali jednak na bisy. Te dla oddanych fanów miały być
ukoronowaniem tej trasy. Wszystkie numery to mniejsze lub większe powroty, nawet
Stripped [102], które było grane przez pół poprzedniej trasy (wiosna-lato
2006), wcześniej przez półtorej trasy pauzowało. Przez co wielu mogło usłyszeć
ten numer na żywo po raz pierwszy od The
Singles 86>98 Tour. Jedynie
Personal
Jesus [104] był tu największym rutyniarzem, choć wersja zaproponowana na tę
trasę była sporą zmianą. Niestety nie była to już nowość.
Master & Servant [25] i
Strangelove
[30], to było coś na co wszyscy czekali... tyle lat. Mało ludzi wie, ale
Strangelove
[30] było wiecznym rezerwowym, właściwie od
Devotional Tour numer był
przyszykowany do grania na trasach ale nigdy nie został zagrany. Wróble
ćwierkają, że na późniejszych trasach też był w bankach pamięci jako zamiennik.
Pikanterii temu kawałkowi dodawała jeszcze wizualizacja - lesbijskie softporno
autorstwa Antona Corbijna. A żeby było jeszcze śmieszniej, to zespół widział ten
film po raz pierwszy właśnie na tym koncercie.
Skoro już mówimy o Antonie, to dla niego Luxemburg był
miejscem, gdzie wykonał serię koncertowych zdjęć, które posłużyły mu do
zrobienia książeczki do serii wydawniczej tzw. "oficjalnych bootlegów" -
Recording The Universe. Dzięki temu fani mogli zaopatrzyć się w nagrania
koncertów z większości miast odwiedzanych na tej trasie.
Na zdjęciach tych pojawili się fani z Polski i to w pierwszym rzędzie :-)

Na koniec pojawiło się
Waiting Fot The Night [44]. depeche MODE powtórzyło swój
patent z pierwszej części Touring
The Angel, gdy koncerty kończyli balladą z Excitera -
Goodnight Lovers. Tym
razem padło na
Waiting Fot The Night [44] w bardzo uproszczonej wersji (bare). Za
klawiszami stanął Christian Eigner, który oprócz tego, że wali
od 1998 roku w gary jest również utalentowanym kompozytorem i klawiszowcem.
_
|